środa, 15 sierpnia 2012

Rozdział 2.

 *Aisha*
 Jessica zaparkowała tuż przed naszym nowym domem.
Wzięłam Wendy na ręce i wysiadłam z czarnego Porsche.
Dom był parterowy, ale nie oznaczało to, że był mały.
Weszłyśmy do środka.
Wewnątrz, dom był jeszcze ładniejszy.
Postanowiłyśmy pozajmować pokoje.
Mi, dostał się pokój z fioletowymi ścianami.
Oczywiście ten większy, gdyż mam go dzielić z Wendy.
Ojciec Jess, bardzo się postarał.
To on wyremontował nam cały dom.

 *Jessica*
 Kiedy już "zwiedziłyśmy" Nasz nowy dom, postanowiłam się przejść po okolicy.
Aisha nie chciała ze mną iść, więc wzięłam Wendy, żeby mogła sobie odpocząć.
Spakowałam wszystkie potrzebne rzeczy do torby, i wyjęłam z bagażnika wózek.
Chodziłyśmy z Wendy, dość długo.
Nagle, niespodziewanie zaczęło padać.
Byłyśmy dość daleko od domu, i nie wiedziałam co mam robić.
Niespodziewanie, z dużego domu, wybiegł chłopak o lokowanych włosach.
- Nie siedźcie tu tak! Zaraz was zaleje! - krzyczał z daleka i kiwał ręką na znak, żebyśmy weszły do domu
Na początku byłam trochę nie ufna, ale kiedy do deszczu doszły błyskawice... przestałam się zastanawiać.
Pobiegłam z małą na rękach, a chłopak zajął się wózkiem.
Weszłyśmy przez duże drzwi.
- A tak w ogóle... jestem Harry. - powiedział chłopak i uśmiechnął się przyjaźnie
- Jessica, a to jest Wendy - powiedziałam i wskazałam na małą
Harry zaprowadził mnie do salonu, gdzie siedziała czwórka dość przystojnych chłopaków.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz